URZĄD - Próbują rozładować tłok w wydziałach komunikacji
Najgorszy jest poniedziałek. Tego dnia najwięcej ludzi chce skorzystać z usług wydziałów komunikacji. Przerwy urlopowe pracowników, zmieniające się przepisy komunikacyjne do których dochodzą czasami awarie systemów powodują, że petenci muszą niekiedy czekać po kilka godzin na załatwienie sprawy lub przyjść następnego dnia. Jeszcze do niedawna najgorsza sytuacja była w urzędzie w Kościanie. Starostwo Powiatowe zapewnia jednak, że tłok został rozładowany, choć ciągle zgłaszają się do redakcji niezadowoleni klienci. Wczoraj z powodu awarii systemu, jaka nastąpiła w ubiegły czwartek i piątek problemy były też w Gostyniu. W najlepszej sytuacji są na razie petenci z Leszna. W tym wydziale komunikacji nie ma co prawda elektronicznego systemu rejestracji, jednak klienci są obsługiwani na bieżąco.
- Dziennie obsługujemy około 140 osób. Teraz działa już sześć stanowisk. Mieliśmy przejściowe problemy, które udało się rozwiązać, choć klienci muszą także nas zrozumieć. Trwa okres urlopowy i nie mamy pełnej obsługi - wyjaśnia Lucyna Pacholczyk, inspektor w wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Kościanie, gdzie sytuacja była jeszcze niedawno dramatyczna. Pełna poczekalnia zniecierpliwionych petentów, brak wolnych numerków już od rana, klienci, którzy odchodzili nie obsłużeni i byli zmuszeni przyjść kolejnego dnia - tak przez kilka dni wyglądała praca kościańskiego wydziału.
- Jedna z pracownic się zwolniła i nie dopiero szukaliśmy kogoś na jej miejsce, inna osoba zachorowała, ktoś był na urlopie. Różne niekorzystne okoliczności zbiegły się w czasie i dlatego mieliśmy trudności z obsłużeniem wszystkich zainteresowanych - dodaje Lucyna Pacholczyk. Teraz w Kościanie jest już lepiej. Starostwo zatrudniło dwóch dodatkowych pracowników. Sprawniej funkcjonuje także system rejestrowania klientów, zdarzają się jednak oczywiście dni kiedy trzeba czekać na swoją kolej 2- 3 godziny. Obsługa jednego klienta, który ma czasochłonną sprawę trwa nawet może przekroczyć pół godziny.
Wczoraj natomiast z kolejkami musieli się zmierzyć klienci wydziału komunikacji w Gostyniu, gdzie w ubiegłym tygodniu była awaria serwera. Do godziny 12 udało się obsłużyć 30 klientów, a w kolejkach stało jeszcze około 50 osób.
- Powinniśmy sobie w przeciągu dwóch dni poradzić z natłokiem petentów, który został wywołany przez awarię - wyjaśnia Agata Kluczyk, podinspektor w wydziale komunikacji w Starostwie Powiatowym w Gostyniu. Na razie najlepiej przedstawia się sytuacja w Lesznie, choć i tu pracownicy urzędu obawiają się natłoku klientów w związku ze zmianami przepisów dotyczących akcyzy za samochód.
- Od 19 lipca nalicza się akcyzę od wartości rynkowej pojazdu, a nie od kwoty wpisanej na umowie sprzedaży. Ci, których jeszcze objął stary system naliczania przyjdą do nas w sierpniu i we wrześniu, wiec wtedy możemy mieć więcej klientów - wyjaśnia Danuta Łąkowska, naczelnik wydziału komunikacji w Urzędzie Miejskim w Lesznie.
- Poza tym jeżeli danego dnia przychodzi więcej klientów na przykład rejestrować samochody staramy się przesunąć pracowników z innych działów do ich obsługi, żeby nie było zbyt długich kolejek - dodaje Łąkowska. Miesięcznie w leszczyńskim wydziale komunikacji rejestruje się około 1000 samochodów, wydaje się także podobna ilość pozwoleń czasowych.