Wejherowo. Zabytki czekają na wsparcie
To doskonale przygotowany projekt, będziemy go popierać, kalwarię trzeba wyremontować - takie słowa pod adresem projektu renowacji Kalwarii Wejherowskiej ze środków unijnych padły wczoraj w Wejherowie. W Urzędzie Miejskim zorganizowano spotkanie z decydentami z województwa, którzy będą rozstrzygać o przyznaniu pieniędzy.
- Chcemy, aby turysta mógł bez problemu znaleźć kalwarię, zaparkować auto, obejrzeć zabytki, które powinny być w dobrym stanie, przejść kilkukilometrową trasę porządnymi drogami - mówił Wojciech Kozłowski, zastępca prezydenta miasta. - Musimy ratować kalwarię, bo za parę lat okaże się, że nie będzie już czego pokazywać. Niektóre z kaplic są w tak złym stanie, że grożą zawaleniem!
Współgospodarzem spotkania był ks. abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański.
- Wejherowska kalwaria jest unikatem w skali całej Polski - mówił abp Gocłowski.
Remont kalwarii to nie tylko gruntowna modernizacja kaplic, ale też renowacja dzieł sztuki, wykonanie ścieżek, oświetlenia, parkingów. Całość będzie kosztowała 13 mln zł, z czego miasto stara się o 10 mln unijnego wsparcia ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Na przełomie sierpnia i września ma zapaść ostateczna decyzja.