Chłopiec zabity na drodze uratował życie kilku osób
W czerwcu Piotr miał skończyć 18 lat. Planował zaprosić kolegów do kawiarni swojego wujka w Niepołomicach. Nie mógł już się doczekać pierwszej dorosłej imprezy. W nocy z soboty na niedzielę zginął pod kołami samochodu prowadzonego przez szaleńca. Organy chłopca już uratowały życie kilku chorych.