Gdynia. Śpiewają bo lubią
Podczas dzisiejszej inauguracji roku w Akademii Morskiej w Gdyni zaśpiewają „Gaudeamus Igitur”, jak zwykle tworząc oprawę muzyczną uroczystości. Chórzyści tej uczelni, działający dokładnie od pięciu lat, również rozpoczynają kolejny rok pracy, zachęcając do śpiewania innych gdynian.
Wśród członków Chóru Akademii Morskiej są nie tylko studenci i absolwenci tej uczelni.
- Zapraszamy do pracy w chórze wszystkich, którzy chcą spróbować swoich sił i umiejętności, rozwijać się muzycznie, doskonalić głos i słuch - mówi Karol Hilla, dyrygent i współzałożyciel zespołu. - Wśród śpiewających amatorów odkrywamy prawdziwe talenty. Troje naszych „wychowanków” to studenci śpiewu solowego na Akademii Muzycznej w Gdańsku, to nasze skarby i powód do dumy.
Potwierdza to Marcin Ciszewski, śpiewak operowy i pracownik gdańskiej uczelni muzycznej, który w gdyńskim chórze akademickim uczy emisji głosu. Pan Marcin tworzył zespół razem z Karolem Hillą, znakomitym organistą, muzykiem i organizatorem koncertów w Trójmieście.
- To, że chórzyści rozwijają się, że niektórzy studiują na Akademii Muzycznej bardzo mnie cieszy - mówi Marcin Ciszewski. - Praca z amatorami daje szczególną satysfakcję, bo chórzyści przychodzą na próby z własnej woli, sami chcą śpiewać i uczyć się.
Członków chóru łączy wspólna pasja, a także młody wiek, co bardzo pomaga im razem pracować. Wszyscy chórzyści zapewniają, że w zespole panuje miła atmosfera, a młodzi śpiewacy spotykają się również po próbach.
- Śpiewam w chórze od początku, chociaż jestem już absolwentką Akademii Morskiej i pracuję zawodowo - mówi Olga Szulecka z Gdyni. - Nie żal mi poświęconego na próby i koncerty czasu. Wręcz przeciwnie, dzięki chórowi zyskałam wiedzę, umiejętności muzyczne i wielu wspaniałych przyjaciół. Rozwijam się, obcując z muzyką poważną i mając możliwość kontaktów z innymi chórami. To bardzo ciekawe doświadczenia. Mam też satysfakcję, że pracuję z profesjonalistami, takimi jak Karol Hilla. Nie tylko mnie śpiewanie sprawia autentyczną radość.
Podobnie o swoim działalności w gdyńskim zespole mówi Maria Kulesza, świeżo upieczona studentka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej.
- Na studia dostałam się właśnie dzięki pracy, a raczej nauce emisji głosu w chórze - twierdzi gdynianka. - Marcin Ciszewski przygotował mnie do egzaminu. W chórze przez rok zdobyłam więcej umiejętności i wrażliwości niż podczas dwóch lat spędzonych w szkole muzycznej.