www.janto.sturder.pl


sturder --- mifix --- janto --- tisse --- girre --- deper --- wenne --- qowit --- sill --- erond --- RSS

Wiedziała, że zabija

Proces zabójczyni ośmioletniej Magdaleny jednak się odbędzie. Wiosną ubiegłego roku kobieta udusiła dziewczynkę i próbowała ukryć zwłoki. Kilka miesięcy temu oskarżenie jej stanęło pod olbrzymim znakiem zapytania. Biegli psychiatrzy uznali bowiem, że Elżbieta M. jest niepoczytalna. Kolejna opinia specjalistów, poprzedzona trzymiesięczną obserwacją, okazała się zupełnie odmienna. Biegli nie wykluczają nawet, że podejrzana symuluje chorobę psychiczną, by uniknąć kary za zbrodnię.?Okoliczności, w jakich morderczyni spotkała Magdalenę O. pozostają cały czas niewyjaśnione. Ani w trakcie śledztwa, ani za pośrednictwem apeli w mediach nie udało się dotrzeć do świadków tego zdarzenia. Nie pomogła nawet analiza zapisu obrazu z monitoringu okolic szkoły, do której chodziło dziecko. Prokuratorzy podejrzewają, że kobieta obserwowała budynek szkołę i ofiarę wybrała zupełnie przypadkowo.
?Powód nieznany?Nie wiadomo pod jakim pretekstem udało się jej przyprowadzić dziecko do mieszkania na jednym z tarnowskich osiedli. Kobieta kiedyś wynajmowała ten lokal i miała do niego klucze. Tam doszło do zabójstwa.
?- Elżbieta M. założyła na szyję Magdy pętlę wykonaną prawdopodobnie z bandaża. Krzyk ośmiolatki tłumiła zaciskając rękę na jej ustach - opowiada Bożena Owsiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
?Zwłoki chciała wywieźć w ustronne miejsce w wózku skradzionym z sąsiedniej klatki schodowej. Gdyby nie to, że zwróciła na siebie uwagę młodych mężczyzn przed blokiem, zbrodnia mogłaby długo pozostać tajemnicą.
?O Elżbiecie M. głośno było po raz pierwszy kilka lat temu. Zatrzymano ją pod zarzutem śmiertelnego pobicia we własnym mieszkaniu 21-letniej Katarzyny O. Tłem miała być rywalizacja o względy jednego mężczyzny. Zwłoki spalone zostały w windzie bloku, w którym mieszkała M. Kobietę skazano na 11 lat więzienia. Po niespełna trzech latach sąd penitencjarny zarządził przerwę w odbywaniu kary. Elżbieta M. wyszła na wolność ze względu na zły stan zdrowia. Zanim jeszcze została skazana, zamordowany został jej syn.
?Czuła, że zabiła?Tuż po zatrzymaniu w związku ze śmiercią Magdy, Elżbieta M. nie przyznawała się do winy. Podczas kolejnych przesłuchań mówiła jednak, że przypadkowo poznaną dziewczynkę zaprowadziła do swojego mieszkania. Miała ją przytulić, po czym straciła pamięć. Gdy się ocknęła Magda nie żyła. Mówiła, że ?czuła, że zabiła?, ale nie pamiętała okoliczności. Twierdziła jeszcze, że zabić jakieś dziecko ?kazał jej zamordowany syn?.
?Diagnozą stanu zdrowia psychicznego M. zajęli się psychiatrzy z aresztu śledczego w Krakowie. Jesienią ubiegłego roku uznali, że morderczyni jest niepoczytalna. Gdyby ta opinia była wiążąca, podejrzana nie byłaby sądzona. Prokuratura zleciła jednak obserwację psychiatryczną podejrzanej po raz drugi.
?- Zdaniem biegłych ze szpitala w Starogardzie Gdańskim Elżbieta M. nie jest chora psychicznie - mówi prokurator Bożena Owsiak.
?Tarnowska prokuratura rejonowa skierowała wczoraj do sądu akt oskarżenia, w którym zarzuca kobiecie morderstwo. M. będzie sadzona jako recydywistka, a grozi jej kara od 12 lat pozbawienia wolności, do dożywocia.?



15987 |18928 |4586 |8007 |12323 |19937 |17494 |20128 |4091 |3542 |